Reklama

Powstanie Warszawskie

Poniedziałek, 16 września 2013 (10:30)

Takiego filmu jeszcze nie było. Pamiętacie czerwony płaszczyk dziewczynki z getta w „Liście Schindlera”? Był to tylko efekt specjalny. Teraz polscy twórcy „pokolorowali” i nadali charakter fabuły autentycznemu materiałowi z 1944 r., by przedstawić dzieje Powstania Warszawskiego widziane oczami jego uczestników.

Są nimi dwaj bracia, operatorzy BIP-u (Biuro Informacji i Propagandy Armii Krajowej). – Myśl o filmie zrodziła się na początku budowy Muzeum Powstania Warszawskiego – przyznaje jego dyrektor Jan Ołdakowski.

– Mój syn zapytał: Tato, dlaczego w powstaniu brali udział czarni ludzie. Psycholog wytłumaczył mi, że dla dzieci świat jest taki, jakim go widzą.

Postanowiłem więc pokolorować powstanie, by syn wiedział, jak było naprawdę! 6 godzin oryginalnych kronik, 6 miesięcy pracy, 1000 godzin konsultacji kolorystycznych, 1200 ujęć, 1440 godzin koloryzacji i rekonstrukcji, 112.000 wybranych klatek, 22.971.520 megabajtów danych i mrówcza praca zespołu konsultantów ds. militariów, ubioru oraz architektury – oto, co składa się na 90-minutowy, ściskający za gardło film Jana Komasy, który na ekrany kin wejdzie wiosną 2014 r.

MAM

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama