Reklama

Revolution: Apokaliptyczna wizja

Piątek, 28 marca 2014 (13:36)

Co czeka ludzkość odciętą od źródeł energii, pozbawioną wszystkich urządzeń elektrycznych? To pytanie zadali sobie twórcy serialu „Revolution”. Ich wizja jest apokaliptyczna.

Pokażą nam świat w piętnaście lat po takiej katastrofie. Ameryka Północna stała się ziemią bezprawia. Wszędzie grasują bandy przestępców, a siły samoobrony są równie brutalne.

Trup ściele się gęsto. Wśród ludzi desperacko walczących o przetrwanie jest rodzina Mathesonów, mieszkająca na obrzeżach Chicago.

Ben (Tim Guinee), którego żona Rachel zaginęła, wspólnie z nową partnerką, lekarką Maggie (Anna Lise Phillips) opiekuje się swoimi dziećmi, Charlie (Tracy Spiridakos) i chorym na astmę Dannym (Graham Rogers).

Sekretem Bena jest urządzenie z danymi, które mogą wyjaśnić przyczynę katastrofy i przywrócić dawny porządek. Pewnego dnia Matheson zostaje zabity przez formację zbrojną kierowaną przez Toma Neville’a (Giancarlo Esposito), a jego syn trafia do niewoli.

By ratować brata, Charlie wyrusza na poszukiwania wuja, Milesa (Billy Burke). Tylko on może ocalić siostrzeńca.

IP

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama