Reklama

Tragiczna historia Ritchiego Valensa

Poniedziałek, 22 września 2014 (14:36)

Piękna historia meksykańskiego nastolatka z Kalifornii, który spełnia swój „amerykański sen” skończyła się szybko i tragicznie. Po ośmiu miesiącach popularności karierę Ritchiego Valensa, autora hitu „La Bamba” przerwała katastrofa lotnicza.

Początkowo muzycy dojeżdżali na koncerty autobusem, który jednak nie sprostał surowym warunkom mroźnej zimy w Dakocie. Kiedy jeden z muzyków trafił do szpitala z odmrożonymi stopami, a w autobusie wysiadło ogrzewanie, postanowili polecieć małym samolotem, aby zdążyć na kolejny występ.

Ritchie miejsce na pokładzie zdobył od kolegi... po rzucie monetą. Niestety, 3 lutego 1959 roku nie wygrał z przeznaczeniem. Padający śnieg sprawił, że samolot z siedemnastoletnim gwiazdorem na pokładzie rozbił się tuż po starcie.

NHL

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama