Reklama

Tylko taniec. Got to dance. Czas na finał

Wtorek, 14 maja 2013 (14:39)

Formacje, pary i soliści. Różne style tańca: od klasyki po jazz i hip hop. Artyści bardzo młodzi oraz ci dojrzali. Który z nich wygra III edycję show?

Wszystko rozstrzygnie się podczas finałowego odcinka „Tylko taniec. Got to dance”. W chwili kiedy oddajemy ten tekst do druku (przed ostatnim półfinałem), pewne jest, że do walki o zwycięstwo staną Kamil Szpejenkowski, Mati i Sara oraz UDS. Zespół UDS ma ambitny cel. Chce wygrać show, by pomóc chłopakowi, który należał kiedyś do formacji. Ich kolega Kacper przeszedł zabieg przedłużania nogi. Potem złamał ją w miejscu przedłużania. Teraz jest niepełnosprawny. Jego brat bliźniak tańczy w UDS. Jeśli wygrają, przeznaczą pieniądze na rehabilitację Kacpra.

Kto jeszcze pojawi się w finale?

Wiadomo, że do walki ostatecznie stanie ósemka. Przewodniczący jury, Michał Malitowski liczy na pojedynek miedzy parą tańca współczesnego DzikiStyl Company, a grupą UDS. Czy tak właśnie będzie wyglądała finałowa walka? Zobaczymy. Decyzja, kto zwycięży – otrzyma 100 tys. zł i możliwość występu podczas Sopot TOPtrendy – w rękach widzów. To oni zagłosują wysyłając SMS-y na swoich faworytów.

Niech wygra najlepszy

Swoje typy ma także współprowadząca program Anna Głogowska. Prezenterka-tancerka chce być jednak dyskretna. – Wolę nie zapeszać – tłumaczy. – Niech wygra najlepszy, a i tak wiadomo, że to widzowie mają zawsze rację! Odcinki na żywo to dla niej nowe zawodowe doświadczenie i ogromne przeżycie. – Tego, co czułam podczas pierwszego programu na żywo, nie da się z niczym porównać – przyznaje pani Anna. – Stres, strach tempo. To była prawdziwa, fajna „jazda bez trzymanki” i wielka przygoda! Już się nie mogę doczekać finału. Pewne jest jedno, niezależnie od tego, kto wygra, emocje na scenie i przed telewizorami sięgną zenitu.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama