Reklama

Złodziej tożsamości

Środa, 17 kwietnia 2013 (10:03)

Przewrotna komedia z Melissą McCarthy w roli kobiety, która postanowiła żyć na całego. Szkoda tylko, że kosztem poczciwego Sandy’ego...

Zdjęcie

/Mat. Promocyjne
/Mat. Promocyjne

Zdjęcie

/Mat. Promocyjne
/Mat. Promocyjne

Każdy z nas zna ludzi, którzy uwielbiają żyć ponad stan. Wydają więcej niż mają, fundują sobie luksusowe wakacje, drogie ciuchy i uczty w modnych restauracjach. Kto za to płaci…?

Bohaterka komedii „Złodziej tożsamości” Diana, w którą wciela się Melissa McCarthy (m.in. „Druhny” i „Kochane kłopoty”), wie, że do własnego portfela sięgać nie ma sensu.

Prowadzi rozrzutny tryb życia na przedmieściach Miami, korzystając z karty kredytowej Sandy’ego Bigelow Pattersona (Jason Bateman). Pytanie, jak długo tę farsę uda jej się kontynuować – bo przecież udawanie, że jest się kimś, kim się nie jest, wiecznie trwać nie może!

Sandy wreszcie się zorientuje, że środki na jego koncie topnieją w zastraszającym tempie… – Niestety, przekona się też, że odzyskanie własnej tożsamości nie jest takie łatwe... – mówi Jason Bateman.

Komedia Setha Gordona cieszyła się w USA w pierwszy weekend wyświetlania ogromną popularnością. Nie spodobało się to słynnemu krytykowi filmowemu Reksowi Reedowi, który w kąśliwej recenzji przyczepił się m.in. do tuszy Melissy.

I tu niespodzianka. Na łamach prasy amerykańskiej pojawiło się mnóstwo głosów w obronie aktorki. Najgłośniejszy należał do samej Roseanne Barr: – Melissa nie głodzi się, by wyglądać jak 99 proc. gwiazd Hollywood. Nie czyni to z niej gorszej aktorki, a nabijanie się z jej gabarytów świadczy źle wyłącznie o recenzencie!

MACIEJ MISIORNY

Zdjęcie

Złodziejka karty będzie miała kłopoty m.in.  z Julianem (T.I.)  i Marisol (Genesis Rodriguez). /Mat. Promocyjne
Złodziejka karty będzie miała kłopoty m.in. z Julianem (T.I.) i Marisol (Genesis Rodriguez).
/Mat. Promocyjne

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama