Reklama

Joe Bastianich w "MasterChef"

Piątek, 2 listopada 2012 (10:03)

Jest właścicielem kilku restauracji i winiarni w USA, a także jurorem kulinarnego show w USA i Włoszech. Nam zdradza, co naprawdę jest najważniejsze w kuchni i dlaczego nie... samo gotowanie.

Zdjęcie

Joe Bastianich /Bartosz Siedlik /TVN
Joe Bastianich
/Bartosz Siedlik /TVN

Zdjęcie

Joe Bastianich bacznie przyglądał się poczynaniom uczestników show
/Bartosz Siedlik /TVN

Pochodzi Pan z Nowego Jorku - mieszanki kuchni z całego świata. Która z nich, może poza włoską, jest Panu najbliższa?
- To prawda. Tygiel kultur, kuchni sprawia, że nowojorskie restauracje są najlepsze na świecie. Ale trudno wybrać tę najbliższą mi, co jest właśnie pięknem tego miasta. Oczywiście włoska kuchnia jest moją specjalnością, którą zajmuję się w swojej restauracji. Ale uwielbiam chińszczyznę, dania indyjskie, tajskie, japońskie...

Kultura jedzenia np. brytyjska lub amerykańska się zmienia, dotychczas jedzono, żeby żyć.
- Dokładnie, a teraz jedzenie, kuchnia stała się częścią stylu życia. I to ma ogromny związek z programami typu "MasterChef". One propagują zdrowe żywienie i kształtują gusta, dlatego mają wpływ na to, jak postrzegane jest jedzenie. Sprawiają też, że wiele osób zaczyna swoją przygodę z gotowaniem, zwracając uwagę na to, co i jak gotują. 

Zdjęcie

- Ja też czerpię inspirację od uczestników, a najlepszych zatrudniłem w swoich restauracjach - zaznacza Amerykanin
/Bartosz Siedlik /TVN

W Anglii jest wiele kulinarnych show, ale brytyjska kuchnia nie należy do wyrafinowanych. Jak to wyjaśnić?
- Może Brytyjczycy bardziej konsumują programy telewizyjne niż dobrą kuchnię (śmiech). Ale poważnie - Anglicy coraz częściej odkrywają swoje rodzime produkty spożywcze. Dodatkowo Gordon Ramsay i Jamie Oliver robią naprawdę dobrą robotę. I co najważniejsze, pokazują, że nie jest sztuką wybrać dobrą restaurację. Chodzi bardziej o to, żeby zacząć samemu gotować i wyborów dokonywać w sklepie czy na targu. Gotowanie to niewielka część pracy, ważniejsze jest to, jakich składników użyjemy.

W takim razie, czy możemy mówić o "talencie do gotowania"?
- Oczywiście i najbardziej to widać w "MasterChefie", gdzie ludzie mogą się nie tylko dzielić swoimi umiejętnościami, ale także pasją. I widzowie dzięki nim mogą stać się lepszymi kucharzami. Siłą tego show jest pokazanie podróży uczestników przez świat gotowania. I oczywiście stawania się w tym coraz lepszym dzięki inspiracji jurorów. I tak samo, sądzę, dzieje się z widzami.

Rozm. SLS

"MasterChef", niedziela godz. 20:00, TVN

Artykuł pochodzi z kategorii: MasterChef

Tele Tydzień

Reklama