Reklama

Łozo szuka emocji

Środa, 3 października 2012 (15:06)

Wojtek Łozowski, lider grupy Afromental i juror „Must be the music. Tylko muzyka”, mówi nam, na co zwraca uwagę, oceniając uczestników show.

Zdjęcie

Wojtek "Łozo" Łozowski /  /Polsat
Wojtek "Łozo" Łozowski
/ /Polsat

W niedzielę zobaczymy pierwszy półfinałowy odcinek na żywo. Ma Pan już swoich faworytów?
- Pewnie że mam! Ale poprzednie edycje pokazują, że półfinałowe występy tak naprawdę weryfikują to, czy dany wykonawca miał akurat dobre dwie minuty na castingach, czy faktycznie jest w nim coś wyjątkowego. 

Zdjęcie

Reprezentanci bardzo skrajnych i niemediowych środowisk muzycznych przekonali się, że MBTM to nie obciach - mówi Łozo
/ /Polsat

Czym jest to "coś", co sprawia, że wykonanie się Panu podoba?
- Na pewno trzeba mieć odpowiednie umiejętności, żeby po prostu chciało się tego słuchać, wiedzieć, czego się chce i najlepiej mieć własny materiał. Najpiękniej jest, gdy dodatkowo wszystko obsypane jest barwną osobowością i charyzmą.

Jakim rodzajem muzyki najłatwiej Pana uwieść?
- Wciąż mało jest artystów "soulowych", grających tzw. "czarną muzę". Na nich ciągle czekam, no i gdy już się pojawiają, zdecydowanie mają plusa na wejściu.

Sądzi Pan, że talent ma szansę sam się obronić?
- Wydaje mi się że tak, ale gdzieś daleko, poza granicami naszej pięknej Polszy. Tam taki "goły" talent ma szansę zostać zauważonym przez odpowiednich ludzi, którzy zrobią wszystko, a talent będą tylko wystawiać na scenę, żeby ten wywoływał emocje w ludziach. U nas przydałaby się jeszcze przebojowość, konsekwencja w działaniach, ciężka praca i samozaparcie. Tupet czy skromność?... Najlepiej być gdzieś po środku.

Poprzednią edycję wygrała grupa Lemon. W obecnej zauważył już Pan kogoś na podobnie wysokim poziomie?
- Zdecydowanie było parę bardzo elektryzujących wykonań, ale wszystko pokażą półfinały.

Rozmawiała Monika Ustrzycka

"Must be the music. Tylko muzyka", niedziela godz. 20:00, Polsat

Artykuł pochodzi z kategorii: Must be the music. Tylko muzyka

Kurier TV

Reklama