Reklama

Andersz po wypadku wraca do gry

Środa, 18 lipca 2012 (19:00)

Ruszyły castingi do 2. edycji „Tylko Taniec”. Jako juror powraca Alan Andersz, który w lutym miał poważny wypadek. Wówczas jego stan był krytyczny.

Zdjęcie

Alan Andersz /fot  /AKPA
Alan Andersz
/fot /AKPA

Jak się czujesz?

- Dziękuję, świetnie! Nigdy nie czułem się lepiej. 

Zdjęcie

/fot /MWMedia

Jednak Twoje życie po wypadku jakoś się zmieniło...

- Tak, ale nie chcę wypowiadać się na temat wypadku. Jeszcze jest na to za wcześnie.

W takim razie zdradź nam, czy masz jakieś plany na dalszą część wakacji?

- Będę dochodził do zdrowia.

Nie da się nie zauważyć, że wyglądasz rewelacyjnie. Tryskasz pozytywną energią! Bardzo dobrze widzieć Cię w takiej formie!

- Dziękuje. Bardzo mi miło. Zwłaszcza, że już słyszałem na swój temat podobne opinie.

Pomówmy zatem o pracy. Byłeś zadowolony z wyniku pierwszej edycji "Tylko taniec"?

- Uważam, że chłopak, który wygrał, nie powinien jeszcze tego osiągnąć. Nie wiem, czy ten sukces wyjdzie mu na dobre. Ale oczywiście szanuję to, co było. Trzeba mu pogratulować i przybić piątkę!

Masz jakiś przepis dla tych, którzy chcą osiągnąć sukces w tańcu?

- Trzeba trenować na maksa! Gdy ja zaczynałem, grzałem tyle, ile mogłem. Dawałem z siebie wszystko, bo sam tego chciałem. Nie cisnęli mnie rodzice. Ważna jest motywacja.

Jak oceniasz tych, którzy walczą o udział w drugiej edycji?

- To dopiero początek castingów. Ale już widziałem kilka fajnych ekip! Jestem pozytywnie zaskoczony poziomem, który reprezentują tancerze.

Myślisz, że będziesz takim samym sędzią, jak w pierwszej edycji?

Na pewno bardziej surowym! Za drugim razem jest łatwiej, bo już wiadomo, czego można się spodziewać. Inaczej podchodzę do pracy niż na początku.

Rozmawiała Aleksandra Lipiec

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozrywka

Super TV

Reklama