Reklama

Na planie "Polskiego turnieju wypieków"

Wtorek, 24 lipca 2012 (16:00)

Marta Grycan i Piotr Gąsowski zaprosili nas do swojego królestwa, czyli na plan siedmioodcinkowego "Polskiego turnieju wypieków", którego zostali gospodarzami.

Zdjęcie

Program prowadzą Marta Grycan i Piotr Gąsowski /  /AKPA
Program prowadzą Marta Grycan i Piotr Gąsowski
/ /AKPA

Zdjęcie

Umiejętności zawodników oceniać będą Tomasz Deker i Bożena Sikoń
/ /AKPA

Już od progu przepięknego pałacu w podkrakowskiej Paszkówce w powietrzu unosił się słodki zapach ciasta. Podążając za nim, dotarliśmy do pałacowego ogrodu, do którego przed nami zleciały się, wiedzione słodyczą, osy. Trudno im się dziwić, jeśli nawet nam na samą myśl o tym, co też wypieka się w dziesięciu piekarnikach, w specjalnie zaaranżowanej kuchni, przyprawiło o więcej niż mały głód. Tu przysłowie, gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść, straciło swoją moc. Od tej pory, jedynym obowiązującym zaklęciem jest - zaczynam dzień od deseru.

- Do tej pory wszystkie programy były o gotowaniu. Nie było żadnego o pieczeniu i myślę, że trafiliśmy w niszę. Będziemy piec ciasta, ciasteczka - wszystko co słodkie. Na śniadanie, na deser, torty. W każdym odcinku będzie co innego. Smakołyki regionalne, polskie i światowe. Mamy dziesięciu amatorów pasjonatów, którzy powalczą o tytuł mistrzowski. Jesteśmy na początku turnieju, ale już widać, że się rozkręcają. Będzie z pewnością interesująco i pysznie. Oni są bardzo twórczy. To rodzaj filozofii, którą wynosi się z domu. U nas w domu zawsze się piekło i zawsze było dużo gości. Jak mamy dla kogo gotować i mamy kogo karmić, to z przyjemnością to robimy. Piotr Gąsowski, z którym poprowadzę show też jest znakomitym kucharzem. Znamy się nie od dziś. Spijamy piankę z programu. Możemy sobie pożartować, powkładać palce w miski i jest wesoło. Mogę zapewnić, że nasz duet będzie jak gorzka czekolada z chilli, a innego dnia z pomarańczą - żartuje Marta Grycan.

Zastaliśmy dziesięciu śmiałków, cukierników amatorów w trakcie realizowania jednej z trzech konkurencji. Najmłodsza uczestniczka turnieju ma siedemnaście lat, najstarsza... To niech pozostanie tajemnicą.
Motywem przewodnim pierwszego odcinka był sernik krakowski. Czterech mężczyzn i sześć kobiet zachwalało swoje wypieki w mistrzowskim stylu. Jury oceniało jednak nie na słowo, a organoleptycznie. Próbując każdego ciasta, ostatecznie wybrano najlepszy i najgorszy wypiek. Jedynymi niewolnikami tej poezji zapachów i smaków byli sami prowadzący, którzy musieli obejść się smakiem, przynajmniej na wizji.

- Chciałam sprawdzić się przed kamerami. Piekę dla znajomych, dla rodziny, na wszystkie okoliczności. Moim pokazowym ciastem jest tort makowy, orzechowy, czy z dużą ilością alkoholu, mocny. Tak jak lubię mocne życie. Piekę słodkości, żeby sprawić przyjemność mężowi i trójce dorosłych dzieci. Przyznam się szczerze, że zajmuję się kuchnią weekendowo, bo nadal pracuję zawodowo, więc całe dnie mnie nie ma. Może dlatego mam taką frajdę w te dwa dni. Swój wiek przemilczę - mówi Elżbieta Szafraniec z Warszawy, kobieta spełniona i królowa życia. 

Bitwa na wypieki

liczba zdjęć: 15

- Jestem tu dla przygody, dla zabawy. Podobno my mężczyźni mamy najlepszy smak, pewnie dlatego robię ciasta i desery. To mnie odpręża i sprawia radość. Zaczynałem od pomagania żonie, małymi kroczkami, a teraz już jestem samodzielny. Moją specjalnością jest sernik i szarlotka - mówi Cezary Bawarski z Makowa Mazowieckiego.

Razem z prowadzącymi, Martą Grycan oraz Piotrem Gąsowskim, uczestnikami oraz jury konkursu Bożeną Sikoń - szefową pracowni cukierniczej w firmie tortownia.pl oraz Tomaszem Dekerem - polskim mistrzem świata w cukiernictwie, widzowie poznają regionalne smakołyki, przepiękne krajobrazy oraz niepowtarzalną architekturę m.in. Śląska, Kaszub czy Suwalszczyzny.

Słodka podróż po podniebieniu rozpoczęła się jednak w podkrakowskiej Paszkówce. Bohaterem odcinka został sernik krakowski.
- Desery to jest wyższa sztuka. Co mnie zaskoczyło jako cukiernika to, że jedna z uczestniczek nic nie waży, więc zobaczymy, jak sobie poradzi. Generalnie podoba mi się, że dla nich wszystkich to jest fun, zabawa, w której się rozwijają, popełniając oczywiście po drodze błędy, ale nie zrażają się, próbują dalej. W pierwszej konkurencji piekli swój najlepszy sernik. Mieli tu pełną dowolność. Drugie zadanie było na znajomość sernika krakowskiego, słynnego na całą Polskę. Zgodnie z recepturą zbitego na całych jajkach z charakterystyczną kruchą kratką na górze. Trzecia runda to show, gdzie uczestnicy wykazują się swoją fantazją na temat ciastek kruchych do przerwy kawowej, czy do herbaty - mówi Tomasz Deker.

"Polski turniej wypieków" oparty jest na formacie BBC2 o oryginalnym tytule "The Great British Bake Off", który był hitem ramówki w Wielkiej Brytanii i wprowadził modę na pieczenie. Polską wersję produkuje Endemol. Premiera w październiku na kanale TLC.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozrywka

Reklama