Reklama

Za nami pierwszy dzień koncertów na OWF

Niedziela, 10 czerwca 2012 (10:35)

Energetycznie, rockowo i pod znakiem ogromnej ilości hitów zakończył się pierwszy dzień Orange Warsaw Festival. Na stadionie Legii bawiło się kilka tysięcy osób. Wystąpili m.in. Fisz Emade Tworzywo, Garbage, a gwiazdą wieczoru była amerykańska grupa Linkin Park.

Zdjęcie

Garbage /fot  /AKPA
Garbage
/fot /AKPA

Festiwal rozpoczął się koncertem zespołu Fisz Emade Tworzywo. Bracia Waglewscy wykonali na otwarcie utwór "Jesteście gotowi". Publiczność przygotowana na hip-hopowy występ, musiała się czuć nieco zaskoczona, bo grupa pokazała rockowe oblicze. Zamiast gramofonów, bardziej słyszalna była gitara basowa.

Zdjęcie

Fisz Emade Tworzywo
/fot /AKPA

Bartosz Waglewski i Piotr Waglewski już po raz drugi wystąpili na Orange Warsaw Festival. W 2010 r. zaprezentowali się jako Kim Novak, projekcie dość rockowym. Na wczorajszej konferencji prasowej powiedzieli, że Kim Novak będzie kontynuowany.

Zdjęcie

De La Soul
/fot /AKPA

Jako druga, na warszawskiej scenie pojawiła się amerykańska hip-hopowa grupa De La Soul. Trio z Nowego Jorku rozbujało festiwalową publiczność, która poruszała się w rytmie ich największych przebojów. Muzycy z De La Soul zarażają energią i radością. Nic dziwnego, że nawet osoby siedzące na trybunach ożywiły się, kiedy artyści zaczęli grać koncert.

Zdjęcie

Linkin Park
/fot /AKPA

Po zmroku, na scenie Orange Warsaw Festival zaprezentował się zespół Garbage. - Udało nam się znaleźć własne brzmienie, połączyliśmy rock z popem, elektroniką. Wiem, że inni też to robią, ale nikt nie brzmi, jak my - mówił w jednym z wywiadów, na godzinę przed koncertem perkusista Garbage, Butch Vig.

- Dziękuję, że czekaliście na nas przez siedem lat - powiedziała wokalistka Garbage, Shirley Manson, nawiązując do przerwy w działalności zespołu. - To piosenka dla was - zapowiedziała wzruszona, a ze sceny popłynęły gitarowe brzmienia utworu "Why Do You Love Me".

Choć wszystkie zespoły, które wystąpiły w pierwszym dniu festiwalu mają ogromny dorobek muzyczny, nie było wątpliwości, kto jest gwiazdą sobotniego wieczoru. Większość osób zgromadzonych na stadionie, czekała na grupę Linkin Park.  - To może być największa gwiazda festiwalu - spekulował kilka dni temu Piotr Metz, dyrektor artystyczny imprezy.  I chyba tak było, przynajmniej pierwszego dnia OWF.

Chester Bennington i Mike Shinoda zawładnęli publicznością, do której zeszli ze sceny. Śpiewali, rapowali, krzyczeli. Jednym słowem zrobili wielkie show.

Dalszy ciąg muzycznej uczty dzisiaj, od godz. 18:00 na stadionie Pepsi Arena.

Imprezę rozpoczną finaliści WOW! Music Awards: Clock Machine i Power of Trinity. Jako drugi, na scenę wyjdzie Kamp!. Największymi gwiazdami będą jednak Ms Lauryn Hill i The Prodigy, a imprezę zakończy didżejski set Groove Armady. Na drugi dzień OWF można jeszcze kupić wszystkie rodzaje biletów (sprzedaż jest prowadzona w kasach stadionu Legii).

Za co fani kochają Linkin Park? /Interia.tv


Artykuł pochodzi z kategorii: Rozrywka

Reklama