Reklama

"Piekna, ale bestia"

Piątek, 6 stycznia 2012 (17:27)

- Cieszę się, że rola tej złej przypadła tym razem mnie. Od czasów "Magdy M." nie miałam okazji wcielić się w czarny charakter, a dla aktora różnorodność ról to przecież najciekawszy aspekt zawodu - powiedziała Marta Żmuda Trzebiatowska - serialowa Monika z produkcji "Julia".

Zdjęcie

    /materiały prasowe
   
/materiały prasowe

Monika Miller jest szefową kosmetyczek w klinice rodziny Janickich. To profesjonalistka, świetnie wykonuje swoją pracę, a często - o ile jest to w jej interesie - wyręcza innych w ich obowiązkach. Jest to też główny czarny charakter serialu - ciągle knuje, mąci i uprzykrza życie pozostałym bohaterom. Grana przeze mnie bohaterka świetnie wie, jak komuś zaszkodzić, kiedy ten ktoś nie robi tego, co ona chce. Sztukę manipulacji opanowała do perfekcji. Potrafi być wredna, złośliwa i perfidna. Jeśli uważa, że ktoś nie jest w stanie pomóc w realizacji jej planów, ma dla takiej osoby przytyk, jakąś złośliwość. Wszystko to robi jednak z ogromnym wdziękiem. Jej działania są niezwykle subtelne. Monika zdaje sobie sprawę, że jest atrakcyjną kobietą i umiejętnie to wykorzystuje. Do złych uczynków pcha ją przede wszystkim miłość - do mężczyzny i jego pieniędzy. W słuszności jej działań utwierdza ją matka, która nieustannie przypomina jej, jaki cel jest najważniejszy - właśnie Janek i klinika, którą obydwie chcą przejąć. Poza tym, że staram się pokazać widzom, że jest w niej jednak jakieś ziarenko dobra, moim marzeniem jest, aby to była postać komediowa. Najczęściej udaje się to w scenach z Aldoną Jankowską, która wciela się w rolę matki Moniki. Aldona bardzo mnie inspiruje i często, kiedy gramy wspólne sceny wymyślamy coś nowego, dodajemy własne puenty. Na szczęście reżyser nam na to pozwala więc wychodzi

to zabawnie i naturalnie. Lepszej serialowej mamy nie mogłam sobie wymarzyć! Mam nadzieję, że Monika i Bożena, to będzie wybuchowy duet, który przyciągnie widzów przed ekrany telewizorów.

Mam nadzieję, że widzowie mimo tego, że jest zła, polubią Monikę i z przyjemnością będą oglądać jej złośliwości. Ciekawe na pewno będzie oczekiwanie, czy wymyślone przez nią intrygi zadziałają, ujrzą światło dzienne. Sam serial też powinien spotkać się z uznaniem telewidzów. Mamy świetną obsadę, scenariusz, który - oczywiście nie do końca wzięty z życia - ciekawi, niekiedy bawi, innym razem wzrusza. Pokazujemy też piękny Kraków, nieco inny od tego, który do tej pory gościł

w polskich produkcjach czy to filmowych, czy telewizyjnych. Tak więc szykujje się naprawdę ciekawy, zabawny, przyjemny do oglądania serial.

Artykuł pochodzi z kategorii: Julia

materiały prasowe

Reklama