Reklama

Stroiński ma swoje zasady

Piątek, 20 lipca 2012 (14:59)

Rola Leszka Góreckiego w „Daleko od szosy” stała się dla niego trampoliną i... przekleństwem. Bo choć przysporzyła mu popularności, przez wiele lat trudno mu było wyzwolić się z wizerunku przeciętnego, sympatycznego faceta, jaki stworzył w serialu.

Zdjęcie

Krzysztof Stroiński /fot  /AKPA
Krzysztof Stroiński
/fot /AKPA

W efekcie grał dużo, ale drugo- i trzecioplanowe role. Przełom nastąpił dopiero dziesięć lat temu wraz z filmem "Moje miasto". Potem były także "Rysa" i najnowszy - "Lęk wysokości". Pokazał prawdziwy kunszt! - To był świetny materiał dla dojrzałego aktora - skromnie odpowiedział chwalącym go krytykom w jednym z nielicznych wywiadów.

Bo aktor niezłomnie od lat trzyma się swojej zasady - nie rozmawia z dziennikarzami. Twierdzi, że jego aktorstwo powinno bronić się samo na ekranie i nie ma potrzeby o nim mówić. Dzięki temu nie ma problemu z natarczywymi paparazzi i nie przeczytamy o nim na portalach plotkarskich.

AJ


Artykuł pochodzi z kategorii: Seriale

Tele Tydzień

Reklama