Reklama

Radwańska pokonując Kerber, weszła do finału turnieju w Tokio.

Piątek, 28 września 2012 (18:46)

Agnieszka Radwańska jest na najlepszej drodze do obrony tytułu wywalczonego w Tokio. W półfinale prestiżowego turnieju w stolicy Japonii nasza tenisistka wygrała z Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber 6:1, 6:1.

Zdjęcie

Agnieszka Radwańska rozgromiła Angelique Kerber /  /AFP
Agnieszka Radwańska rozgromiła Angelique Kerber
/ /AFP

W finale turnieju Radwańska zmierzy się z Rosjanką Nadieżdą Pietrową, która w pierwszym półfinale pokonała Australijkę Samanthę Stosur 6:4, 6:2.

Kerber, która często trenuje na kortach dziadka w Puszczykowie pod Poznaniem, w 3. rundzie rozprawiła się z młodszą siostrą Agnieszki Urszulą, wygrywając 6:1, 6:1. 23-letnia krakowianka zemściła się, gromiąc Niemkę w takich samych rozmiarach.

Kerber miała jeden dzień odpoczynku więcej od trzeciej rakiety świata. Jej ćwierćfinałowy mecz z liderką światowego rankingu Wiktorią Azarenką nie odbył się. Białorusinka oddała spotkanie walkowerem, uskarżając się na dokuczliwe zawroty głowy. Wydawało się, że będzie to okoliczność sprzyjająca dla Kerber zwłaszcza że trudy sezonu dają się już we znaki zawodniczkom.

Pierwszy gem spotkania był dosyć zacięty, a Polka wygrała go dopiero na przewagi. W drugim Kerber popełniła sporo błędów, co wykorzystała Radwańska, obejmując prowadzenie 2:0. Niemka szybko odrobiła stratę przełamania i, jak się potem okazało, był to jedyny gem zdobyty przez nią w pierwszym secie.

Kerber grała bardzo nerwowo. Chciała szybko kończyć wymiany, uderzając piłkę bardzo mocno, ale często brakowało jej precyzji. Radwańska natomiast spisywała się świetnie. Polka zaprezentowała szeroki wachlarz zagrań, a momentami wręcz ośmieszała rywalkę. Set bez historii wygrany przez krakowiankę gładko 6:1.

Na początku drugiej partii Kerber wygrała gema przy własnym podaniu bez straty punktu. W kolejnych fragmentach zaczęła jednak powielać błędy z pierwszej odsłony. Radwańska narzuciła swój styl gry, odbierają rywalce ochotę do dalszej walki. Przewaga krakowianki nie podlegała dyskusji. Kerber obroniła trzy meczbole, ale na więcej nie było ją stać.

- Bardzo cieszę się, że znów tu zagram w finale, podobnie jak przed rokiem. Cieszę się, że pokazałam swój najlepszy tenis i liczę, że w sobotę będzie podobnie. Na pewno nie będzie to łatwy mecz, bo Nadia przez cały tydzień tutaj gra bardzo dobrze, więc od samego początku będę musiała być maksymalnie skoncentrowana - powiedziała zaraz po wygranej Radwańska.

To był szósty pojedynek Radwańskiej z Kerber. Bilans jest korzystny dla polskiej tenisistki, która wygrała cztery spotkania. Przed rokiem, także w Tokio, krakowianka zwyciężyła 3:6, 6:3, 6:3, a w lipcu tego roku na trawie w Wimbledonie 6:3, 6:4, gdzie osiągnęła swój pierwszy wielkoszlemowy finał.

Awans do finału oznacza, że Polka - niezależnie od wyniku tego meczu - pozostanie numerem trzy w rankingu WTA Tour w najbliższym notowaniu, bowiem obroniła 620 z 900 punktów wywalczonych za ubiegłoroczny triumf w Tokio. Zapewniła sobie już premię w wysokości 192 tysięcy dolarów. Natomiast zwyciężczyni imprezy otrzyma czek na 385 tys. dolarów.

Mecz finałowy Radwańska - Pietrowa odbędzie się w sobotę o godz. 6:00 czasu polskiego.

Półfinały turnieju w Tokio:
Agnieszka Radwańska (Polska, 3.) - Angelique Kerber (Niemcy, 5.) 6:1, 6:1
Nadieżda Pietrowa (Rosja, 17.) - Samantah Stosur (Australia, 8.) 6:4, 6:2

SPRAWDŹ EMISJE MECZÓW TURNIEJU WTA

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Reklama