Reklama

Stoch zepsuł drugi skok i stracił szansę na zwycięstwo w konkursie TCS

Środa, 4 stycznia 2012 (16:31)

Kamil Stoch, który prowadził po pierwszej serii środowego konkursu w Innsbrucku, trzeciej odsłonie Turnieju Czterech Skoczni, ostatecznie zajął dopiero dziewiąte miejsce. Wygrał Austriak Andreas Kofler. Liderem klasyfikacji generalnej TCS pozostał Gregor Schlierenzauer, drugi na Bergisel. Oznacza to, że nie zwycięży we wszystkich konkursach jak Sven Hannavald.

Zdjęcie

  Kamil Stoch /AFP
  Kamil Stoch
/AFP

W drugiej serii wyniki nie powalały na kolana. Skoczkom przeszkadzał wiejący zmiennie wiatr, co najbardziej odbiło się na Daikim Ito. Japończyk, który po pierwszej serii był szósty, przegrał walkę z warunkami atmosferycznymi, skacząc zaledwie 91,5 metra, co obsunęło go na 27. pozycję.

Po tym skoku jury na chwilę przerwało konkurs, czekając aż wiatr trochę się uspokoi. Wykorzystał to Kofler, który po przerwie skoczył 131,5 metrów i wyszedł na prowadzenie z notą 252,8 punktu. Okazało się, że już nikt nie był w stanie wyprzedzić lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Nawet Schlierenzauer, który wygrał zawody w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen - 123 metry to było zdecydowanie za mało. Austriak ostatecznie ukończył zawody jako drugi, tracąc do rodaka 5,2 punktu i nie powtórzy osiągnięcia Hannavalda (wygranie wszystkich konkursów TCS) z sezonu 2001/02. Na trzecim miejscu uplasował się Japończyk Taku Takeuchi, który był gorszy od Koflera o 6,1 punktu.

Po Schlierenzauerze na rozbiegu pojawił się Stoch. Polak nie wytrzymał jednak ciśnienia i skoczył zaledwie 108 metrów, a po wylądowaniu bezradnie rozłożył ręce (miał wiatr w plecy podobnie jak Ito). Zamiast pierwszego zwycięstwa w tym sezonie i czwartego w karierze, pozostało mu tylko dziewiąte miejsce (232 punkty). Wyprzedzili go jeszcze: Norweg Anders Bardal (czwarte miejsce), Czech Roman Koudelka (piąte), Austriak Thomas Morgenstern (szóste) i dwóch Niemców - Maximilian Mechler (siódme) i Michael Neumayer (ósme).

Stoch w pierwszej serii osiągnął aż 132,5 metra, co dało bardzo wysoką notę 139,9 pkt. W parze wygrał z Koflerem.128,5 punktu Austriaka za skok na 127,5 metra dało mu jednak awans, jako najlepszemu przegranemu i czwarte miejsce ex aequo po pierwszej serii razem z Bardalem.

Lider klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni Gregor Schlierenzauer na swoim obiekcie (jest członkiem klubu Innsbruck Bergisel) skoczył aż 130,5 metra, otrzymał notę 133,8 pkt i przegrywał tylko z Polakiem.

Trzecie miejsce zajmował Taku Takeuchi. Japończyk tracił do Stocha 8,7 pkt (skoczył 131,5 metra).

Z innych Polaków do drugiej serii zakwalifikował się tylko Maciej Kot, który lądował na 118,5. metrze (108,9 pkt) pewnie pokonując Austriaka Davida Unterbergera. W drugim skoku wylądował jednak tylko na 101. metrze i z notą 185,4 pkt zajął 30. miejsce. Ostatnia pozycja w konkursie przypadła natomiast Stefanowi Huli (101,5 m/82,6 pkt), który przegrał w parze ze Szwajcarem Simonem Ammannem.

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Reklama